Nasi rodzice ustawiali na jednej ścianie regał, tzw. meblościankę, a na przeciwległej – wersalkę lub amerykankę. Taka rozkładana kanapa do spania pozwalała w błyskawicznym tempie zmienić salon w sypialnię. Wiadomo, nasze mieszkania w blokowiskach nigdy nie były zbyt obszerne. Nawet dzisiaj niespecjalnie się to zmieniło.

Lata siedemdziesiąte i szklana niedziela

Na meblościance, szczelnie przykrywającej całą ścianę, honorowe miejsce zajmował telewizor. Wieczorem cała rodzina siadała na kanapie, by podczas kolacji posłuchać dziennika, obejrzeć dobranockę i wieczorny film. Meblościanki do salonu musiały pełnić nie tylko rolę mebla reprezentacyjnego, ale także i pojemnego. Do szafy w meblościance musiało zmieścić się mnóstwo ubrań. Oprócz tego powinien być tam barek i kilka półek na książki. No i szuflady do chowania obrusów, pościeli. Meblościanka salon stanowiła tam główny mebel. Mieszkania w blokowiskach różniły się między sobą kolorem tego regału. Z uwagi bowiem na identyczność osiedli, rozplanowanie pokoi w każdym mieszkaniu było takie samo, jak i możliwość ustawienia meblościanki. Czasy się zmieniły, ale potrzeba meblościanki pozostała. I sentyment do niej.

 

Meblujemy pokój nastolatka

W salonie może stać meblościanka, natomiast pokój nastolatka to już zupełnie inna bajka. Znajdujące się w nim meble powinny być proste, w jasnych barwach, aby wszystkie dodatkowe przedmioty, jakich u nastolatka jest mnóstwo, nie przytłoczyły zanadto całości. Oprócz tradycyjnego biurka, jak do tej pory nikt nic innego do odrabiania lekcji nie wymyślił, zasadnicze znaczenie mają łóżka dla młodzieży. Najlepiej, żeby to nie był rozkładany fotel, ale solidny drewniany stelaż, a na nim sprężynowy materac. Nie ma nic zdrowszego dla młodego, wciąż rozwijającego się kręgosłupa, jak prosta powierzchnia do spania, amortyzująca ułożenie ciała. Nie będzie wówczas wad postawy, ani dolegliwości bólowych. Organizm, który jeszcze się rozwija potrzebuje materaca, który dopasowuje się idealnie do ciała.